Traktat pokojowy po I Wojnie Światowej podpisany w Paryżu miał istotne znaczenie nie tylko dla dwudziestolecia międzywojennego, ale dla stanu politycznego w Europie po1945 r., po konferencji poczdamskiej.
Omówienie rocznicy Traktatu Wersalskiego nie może być tylko opisem samego wydarzenia, ale przyczyn i skutków, jakie ono przyniosło. Oczywiście głównie dla sprawy polskiej. Niezaprzeczalnie można powiedzieć, że Polska dyplomacja odniosła wielki sukces - nawet pomimo tego, iż brytyjscy dyplomaci próbowali jak najbardziej zniwelować nasze polskie strania.
Przyczyny zwołania konferencji w Paryżu
Zacząć trzeba od przypomnienia, co poprzedziło konferencję pokojową w Paryżu. W końca XIX wieku kiedy to powoli nasilały się konflikty między wielkimi imperiami (Wielką Brytanią, Austro-Węgrami, Francją, Niemcami, Rosją, Włochami, które stworzyły dwa bloki) intensyfikowała się świadomość narodowa mniejszości zamieszkujących mocarstwa. W końcu doszło do wybuchu I wojny światowej (rozpoczęła się 28 czerwca 1914 roku, gdy to arcyksiążę austriacki Franciszek Ferdynand, następca tronu został zastrzelony w Sarajewie przez Gawriło Principa – serbskiego nacjonalistę). Natychmiast po tym zabójstwie Niemcy ogłosiły całkowite poparcie dla dalszych działań Austrii, prowokując ją tym samym do wypowiedzenia wojny Serbii, podczas gdy Francja zapewniła o swoim poparciu Rosję. Wszystko pociągnęło lawinę działań większości państw i narodów Europy.
Po pięciu latach śmiercionośnych walk - 11 listopada 1918 – Niemcy podpisały rozejm z państwami Ententy w wagonie kolejowym w Compiègne, gdzie poprzednio po wojnie francusko-pruskiej Prusy podyktowały Francji upokarzające warunki traktatu pokojowego. O godzinie 11 zaczęło obowiązywać zawieszenie broni i wojska obydwu stron zaczęły się wycofywać ze swoich pozycji. Formalny stan wojny pomiędzy obydwoma stronami trwał jeszcze 7 miesięcy dopóki oficjalnie nie zostały podpisane traktaty pokojowe z Niemcami i państwami sprzymierzonymi z nimi.
Konferencja i jej skutki dla Europy i Polski
Konferencja pokojowa w Paryżu rozpoczęła się 18 stycznia 1919 roku. Pierwszoplanowe rolę odegrała tzw. Rada Najwyższa złożona z przedstawicieli państw: Wielkiej Brytanii, Japonii, Włoch, USA oraz Francji. W praktyce okazało się, że właściwie rada powinna nazywać się „radą trzech”, ponieważ karty rozdawali: prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson, premier brytyjski David Lloyd George i premier francuski Georges Clemenceau. Natomiast z ramienia Polski na czele delegacji stali do maja 1919 roku Roman Dmowski, a po nim Ignacy Paderewski.
Traktat wersalski podpisany 28 czerwca 1919 roku, przyniósł wiele zmian. Najważniejszą był koniec ładu wiedeńskiego z 1815 roku. Przyczyniło się to do rozpadu państw (m.in. Austro-Węgier, Niemiec czy Rosji) z jednej strony, powstania nowych państw (Austrii, Czechosłowacji, Węgier, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, SHS, Polski) z drugiej. Wojna przyczyniła się również do przemiany obrazu politycznego nie tylko Europy, ale i świata.
Natomiast bezpośrednią konsekwencją wojny dla Niemiec było to, że w ciągu 14 dni od podpisania rozejmu w Compiègne wojska niemieckie miały się ewakuować z Francji, Belgii, Alzacji i Lotaryngii, pozostawiając dziesięciokilometrowy pas neutralny. Ciężki sprzęt wojenny oraz lotnictwo i okręty miały być przekazane zwycięzcom. Rząd niemiecki miał się ponadto zgodzić na anulowanie traktatów brzeskich (podpisanych z Rosją) w marcu 1918 roku. Zgodzono się jednak na pozostawienie niemieckiej tzw. Armii Ober-Ost na wschodzie, by nie dopuścić do rozszerzenia się rewolucji bolszewickiej w kierunku zachodnim.
Konferencja rozstrzygnęła głównie kwestie sprawy niemieckiej. Dla aliantów najważniejszą kwestią była zachodnia granica Niemiec oraz sprawa gospodarki niemieckiej. Gwarancją miało być bezpieczeństwo francuskich granic dzięki zdemilitaryzowanej strefie, biegnącej wzdłuż prawego brzegu Renu. Rekompensatą dla Francji były tereny Alzacji i Lotaryngii oraz odzyskanie terenów utraconych w roku 1871. Natomiast Zagłębie Saary zostało przekazane na 15 lat jako terytorium powiernicze pod zarząd Ligi Narodów (po 15 latach o losach miał zadecydować plebiscyt). Niemcy musiały zrzec się wszelkich praw do swych kolonii na rzecz Wielkiej Brytanii, Francji. Podjęto również decyzje ws. armii niemieckiej, która nie miała przekraczać 100 tys. żołnierzy; równocześnie zniesiono powszechną służbę wojskową w Niemczech. Komisja Odszkodowań uznała, że zasoby Niemiec nie zapewnią zupełnego odszkodowania za wszystkie straty i wyrządzone krzywdy. Niemcy w ciągu 30 lat miały spłacić reparacje wojenne, ustalone zostały dopiero w 1921 r. na sumę ok. 31,5 mld dolarów.
Przejdźmy do kwestii polskiej. Niemcy oddawały Polsce Wielkopolskę i część Pomorza. Natomiast na Warmii, Pomorzu, Mazurach i Górnym Śląsku miały się odbyć plebiscyty. Dla Polaków ważną sprawą było wprowadzenie tzw. „traktatu mniejszościowego”, który poza nami podpisały równie Czechosłowacja, Jugosławia, Rumunia i Grecja. Określały one, że mniejszości narodowe będą traktowane na równi z innymi obywatelami. Najważniejszym jednak faktem było to, że Niemcy uznali niepodległość Polski. Warto przy okazji przypomnieć słowa premiera brytyjskiego, który po latach opisał bardzo szczegółowo całą konferencję paryską. Pisząc o Polakach stwierdził: „nikt nie sprawiał większego kłopotu niż Polacy. Polska była kiedyś największą potęga militarną w Europie Środkowej – Prusy były wtedy słabiutkim księstwem – i obecnie na wielkim terytorium, zamieszkałym przez szereg rozmaitych narodowości, mało było prowincji, których Polska nie mogłaby żądać, jako swego dziedzictwa, z którego ją obdarowano. Upojona młodym winem wolności, dostarczonym przez aliantów, Polska wyobrażała sobie, że jest znów panią losów Europy Środkowej.” (Dawid Lloyd George, Prawda o traktacie wersalskim”, t.I, Warszawa 1938, s. 277-278). Również trzeba zaznaczyć, że w polityce brytyjskiej w stosunku do Polski nasze państwo było marginalizowane. Dla Brytyjczyków Niemcy były wystarczającym murem w obronie przed bolszewicką Rosją. Dążyli do tego by podobne podejście do Polski miała Francja i Stany Zjednoczone. Davidowi Lloydowi George’owi nie udało się w pełni zmniejszyć odradzającej się Polski, ponieważ Francja widziała w nas przyszłego sojusznika w walce z Niemcami. Polska dyplomacja osiągnęła sukces, ale nie wpieni - jak to widział Dmowski.
Nie byłoby tego sukcesu Polski, gdyby nie aktywna działalność Romana Dmowskiego, który przez cały okres I wojny światowej agitował na rzecz Polski m.in. we Francji, Anglii, Stanach Zjednoczonych i Rosji. To właśnie on dzięki swojej spokojnej i wyważonej polityce doprowadził do tego, że Polska w 1919 roku znalazła się po stronie zwycięzców (państwa ententy), a nie przegranych (państw centralnych). Również ważnym faktem było to, że w takim momencie dwaj wielcy Polacy – Roman Dmowski i Józef Piłsudski – potrafili się porozumieć. Pomimo tego, że dzieliło ich wiele, mieli świadomość, iż polski interes jest ważniejszy, aniżeli własne ambicje.
Oczywistym faktem było odmienna wizja Polski tych dwóch wielkich Polaków. Piłsudski dążył do federacyjnego kształtu Polski (ziem Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy, każdy z narodów miałby pełne swobody tak jak za czasów przedrozbiorowych). Natomiast Dmowski pisał w książce o inkorporacjonizmie : Polityka polska i odbudowa państwa z 1925 roku – „przyszłe państwo polskie nie mogłoby sięgać do granic przed pierwszym rozbiorem z roku 1772, ale musiało i miało prawo wyjść sowimi granicami poza obszar etnograficzny Polski, wyjść w takiej mierze, zakreślić sobie taki obszar państwowy, który odpowiadał wartości dziejowej Polski”.
Sam sukces dyplomacji polskiej nie narodził się on nagle podczas I wojny światowej - sięgał on przełomu XIX i XX wieku wówczas odrodziła się wśród polaków myśl zachodnią, którą szeroko propagował Jan Ludwik Popławski.
Dziejowe skutki Traktatu Wersalskiego.
Traktat wersalski - jak już wcześniej zostało wspomniane - zmieniał układ wiedeński. Przyczynił się on do wielu zmian, nie tylko granicznych, ale i gospodarczych. Nieodzownym problem związanym z realizacją postanowień traktu było jego łamania - już od układu w Locarno w 1925 roku aż do kapitulacji Niemiec w 1945 roku. Niektórzy uważają, że konferencje w Jałcie i Poczdamie zmieniły porządek wersalki - jednak niezbyt znacząco w kwestii granic, ponieważ główny zarys granic Europy mamy do dziś, z odchyleniem na Polskę i podziałem dawnej Jugosławii.
Utworzona wówczas Ligę Narodów, która oczywiście nie odniosła miarodajnego sukcesu, jednak w 1945 roku zastąpiła ja Organizacja Narodów Zjednoczonych. Oba przykłady pokazują, że Traktat Wersalski przeniknął na długie lata na układ Europy.
Polska jest jednym z tych państw, które stworzyły Traktat Wersalski. Co ważniejsze narodem, który nie miał swojej państwowości przez 123 lata. Praca polskiego dyplomaty Romana Dmowskiego nie kierowała się tylko względem Polski, ale całej wizji przyszłej Europy. Dmowski podczas swojego memorandum w 1917 roku uwzględnił postulat rozbicia Austro-Węgier, jako wasala Niemiec, dość ściśle pokrywający się z ustaleniami Traktatu dla Europy Środkowej.
Szczepan Ostrowski
Powstanie i struktura Brygady Świętokrzyskiej
Na początku, krótko o narodzinach Brygady Świętokrzyskiej. Była częścią Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ), które powstały 20 września 1942 r. W tym dniu dowódca NSZ płk sł. st. piech. Ignacy Oziewicz „Czesław" wydal pierwszy formalny rozkaz. W skład NSZ weszły m.in.: część Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), Organizacja Wojskowa Związek Jaszczurczy (OW ZJ), Narodowo-Ludowa Organizacja Wojskowa (NLOW), część Konfederacji Zbrojnej (KZ), Tajna Armia Polska (TAP) i szereg pomniejszych organizacji czy grup konspiracyjnych o charakterze wojskowym, wywiadowczym i propagandowym a także część Armii Krajowej - szczególnie na północnym Mazowszu i Białostocczyźnie[1].
Brygada Świętokrzyska została powołana do życia rozkazem Naczelnego Dowództwa Narodowych Sił Zbrojnych 11 sierpnia 1944 roku. W jej skład wchodziło wiele niewielkich oddziałów, w większości należących do Akcji Specjalnej, które nie podporządkowały się rozkazowi scalenia z Armią Krajową. Dowódcą Brygady Świętokrzyskiej był mjr Antoni Szacki ps. „Bohun". Jego zastępcą był Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa", a komendantem Kwatery Głównej kpt. Telesfor Piechocki ps. „Gustaw". Obowiązki szefa sztabu sprawował do 19 sierpnia 1944 roku kpt. NN ps. „Nawarra", a następnie mjr Leonard Zub-Zdanowicz ps. „Ząb". W skład Brygady Świętokrzyskiej wchodziły dwa pułki: 202. pp oraz 204. pp. Dowódcą 202. pp do 13 sierpnia 1944 roku był mjr Antoni Szacki ps. „Bohun", a następnie Władysław Marcinkowski ps. „Jaxa". W skład 202. pp wchodziły dwa bataliony. Natomiast dowódcą 204. pp był do 15 sierpnia 1944 roku mjr Eugeniusz Kerner ps. „Kazimierz", a następnie kpt. Jerzy Wojski. 204. pp również składał się z dwóch batalionów[2]. Zainteresowanym szczegółowymi danymi nt. struktury NSZ i Brygady Świętokrzyskiej polecam publikację Leszka Żebrowskiego - „Narodowe Siły Zbrojne. Dokumenty, struktury, personalia".
Na początku swojego funkcjonowania Brygada Świętokrzyska liczyła 850 słabo uzbrojonych żołnierzy. W skład uzbrojenia Brygady Świętokrzyskiej wchodziło zaledwie działko przeciwpancerne, 5 ckm-ów, 25 ręcznych karabinów maszynowych, 50 pistoletów maszynowych, 320 karabinów ręcznych (w większości kb Mauser), 2 pancerzownice PIAT oraz karabin pancerny. Zapasy amunicji Brygady Świętokrzyskiej wystarczały zaledwie na godzinę walki. Umundurowanie i obuwie Brygady Świętokrzyskiej również było w bardzo złym stanie.
Brygada Świętokrzyska walczyła zarówno z okupantem sowieckim, jak i z Niemcami. Jednak ze względu, iż w momencie powstania Brygady Świętokrzyskiej losy II wojny światowej były już przesądzone na korzyść ZSRR, to właśnie ZSRR, a nie III Rzeszę, uznała Brygada Świętokrzyska za głównego wroga Polski i to przeciwko partyzantce komunistycznej (Armia Ludowa) oraz zrzucanymi na teren Polski żołnierzami sowieckimi podejmowała najwięcej działań zbrojnych. Stan osobowy Brygady Świętokrzyskiej powoli, ale systematycznie, się powiększał. Jesienią 1944 roku Brygada Świętokrzyska liczyła już 1200 żołnierzy[3].
Działalność Brygady Świętokrzyskiej
Działalność Brygady Świętokrzyskiej zaznaczyła się w historii konspiracyjnej Polski podczas II wojny światowej. Już pierwsza zbrojna akcja miała miejsce 16 sierpnia 1944 roku: w okolicach Krzepina przeprowadzone zostały działania zbrojne wymierzone przeciwko oddziałowi Armii Ludowej dowodzonemu przez Stanisława Olczyka ps. „Garbaty". Jednak oddział Stanisława Olczyka opuścił biwak, a zaatakowano i rozbrojono oddział Batalionów Chłopskich pod dowództwem Bolesława Kozłowskiego ps. „Wiara", który współpracował z Armią Ludową. Na skutek akcji zginęło dwóch żołnierzy Batalionów Chłopskich. Bolesław Kozłowski przekazał przez swoich łączników informację o całym zdarzeniu władzom BCh. Władze Batalionów Chłopskich wydały rozkaz koncentracji swoich oddziałów w okolicach Psar. Jako zakładników oddziały Batalionów Chłopskich wzięły do niewoli kilku właścicieli ziemskich. Po negocjacjach pomiędzy Narodowymi Siłami Zbrojnymi a Batalionami Chłopskim oddział został uwolniony w zamian za zwolnienie zakładników. Dwa dni później grupa Niemców z SS i SA oraz Ukraińców jadących dwoma furmankami została rozbrojona przez dowodzony przez por. Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik" oddział Brygady Świętokrzyskiej. Rozstrzelano 9 jeńców.
Brygada Świętokrzyska brała udział w wielu akcjach zbrojnych m.in. 21 sierpnia 1944 r. została zdobyta stacja kolejowa w Żelisławicach; 23 sierpnia 1944 roku oddział Brygady Świętokrzyskiej stoczył walkę z patrolem niemiecko-ukraińskim we wsi Ostrów; 27 sierpnia 1944 roku na terenie wsi Kaniów i Jasiów cała Brygada Świętokrzyska starła się ze wspieranym przez pociąg pancerny oddziałem niemieckim. Na skutek walk 202. pp był został zmuszony do odwrotu, z kolei 204. pp przyjął pozycje obronne, ponieważ spodziewano się rychłej ofensywy niemieckiego garnizonu, który znajdował się w Zagańsku. Atak ten jednak nie nastąpił, zaś pociąg pancerny po półgodzinnym ostrzale wycofał się. Po walce 204. pp odmaszerował do swojego nowego miejsca pobytu w Borowej Górze. Partyzanci walczyli również pod Radoszycami, Rząbcem, Szycami, Cacowem, Krępą, Krzelowiem i w wielu innych miejscach.
Wojenne wybory - współpraca z Niemcami
Przełamanie przez wojska radzieckie ofensywy niemieckiej na wschodzie Europy (połowa 1943 roku) miało także wpływ na działalność Brygady Świętokrzyskiej. Dowództwo Brygady Świętokrzyskiej zaczęło prowadzić grę z Niemcami; próbowało kosztem jak najmniejszego uzależnienia się od Niemców zapewnić przetrwanie brygadzie. Ze względu na skrajnie antykomunistyczne nastawienie żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej, mogli oni liczyć na przychylność Niemców. Dzięki Niemcom Brygada Świętokrzyska miała zapewnioną aprowizację, zakwaterowanie oraz leczenie chorych i rannych w niemieckich szpitalach. Niemcy roztaczali plany użycia Brygady Świętokrzyskiej do walk z ZSRR. Na początku Brygada Świętokrzyska miała zajmować się dywersją i sabotażem na zapleczu radzieckiego frontu. Później miała walczyć na froncie wschodnim. Z tego też powodu zapewniono Brygadzie Świętokrzyskiej lepsze uzbrojenie oraz podejmowano działania mające na celu zwiększenie liczebności brygady. Oczywiście kwestią wątpliwą była podjęta przez dowództwo Brygady Świętokrzyskiej współpraca z Niemcami. Trudno ocenić, czy była adekwatna do jej sytuacji i ile można było poświęcić dla uratowania przed komunistami ponad tysiąca młodych ludzi.
Marsz Brygady na zachód
Wraz z nadciąganiem ze wschodu armii radzieckiej Brygada Świętokrzyska podjęła marsz na zachód. Marsz na zachód był w czasach PRL-u był głównym argumentem przeciwko Brygadzie Świętokrzyskiej jako dowód kolaboracji z Niemcami. Wiele osób zainteresowanych tymi wydarzeniami nadal rozmaicie ocenia decyzje władz Brygady Świętokrzyskiej. Leszek Żebrowski i Rafał Sierchuła przyjęli taką ocenę: „Niemcy, przewidując dalsze przesuwanie się frontu na zachód składali daleko idące propozycje różnym polskim formacjom niepodległościowym (nie tylko NSZ), licząc na ich współpracę w zwalczaniu bolszewizmu. Chodziło im nie o efekt militarny lecz raczej o wydźwięk propagandowy"[4].
Marsz rozpoczął się z nocy 14/15 stycznia 1945 roku, kiedy Brygada Świętokrzyska przeprawiła się przez Pilicę w okolicy Żarnowca - już pod ogniem sowieckich czołgów. Pierwszą miejscowością, w której się zatrzymali był Solec. Następnego dnia dotarli do umocnień niemieckich pod miejscowością Koziegłowy. Dowództwo brygady wysłało na rozmowy z Niemcami mjr. „Rusina", kpt. „Mosta" i ppor. Karola Rajskiego „Karolowicza". Niemieckie dowództwo odcinka przepuszcza oddział bez żadnych warunków. 17 stycznia 1945 r. brygada osiąga przedmieścia Lublińca. Dwa dni później partyzanci dochodzą do rzeki Odry i przekraczają ją w miejscowości Otmęt. Następnie w dniach 20-27 stycznia 1945 r. Brygada Świętokrzyska kontynuowała marsz na zachód, przechodząc przez następujące miejscowości: Komorniki, Kuźnica Ligocka, Ogonów, Ząbkowice Śląskie, Bobolice i Kubice. W tym czasie front niemiecko-sowiecki pozostał w odległości 100 kilometrów od oddziałów. W Kubicach dołączyła do brygady Grupa AS z okręgu kieleckiego oraz kpt. „Tom" z propozycją pośredniczenia w rozmowach z Niemcami. Do rozmów doszło 28 stycznia 1945 r.; Niemcy zezwolili na przemarsz przez umocniony Śląsk a następnie w kierunku Czechosłowacji. Od 27 stycznia do 8 lutego 1945 r. przeszli przez miejscowości: Zwrócona, Brodziszów, Kozienice, Przedborowa, Bielawa, Pieszyce, Piskorzów, Pogorzała, Stary Leniec, Czarny Bór aż dotarli do czeskiego Petersdorfu (Petřikovca). Na terenach czeskich brygada nawiązała kontakt z miejscową partyzantką, która miała im pomóc przeprawić się na zachód. Dowództwo brygady miało świadomość, że Niemcy będą chcieli przeprowadzić odwet, w związku z tym podzielono jednostkę na mniejsze grupy. Zaznaczyć trzeba, że tylko raz, pod miejscowością Tabor - 18 stycznia 1945 r., silne pancerne oddziały niemieckie zagrodziły im drogę. Wówczas płk „Bohun" przesunął oddziały w okoliczne lasy, zmieniając znacznie trasę przemarszu, aby uniknąć likwidacji. Brygada Świętokrzyska zaproponowała partyzantce czeskiej powstanie zbrojne w Pilznie (w okolicach Pilzna Brygada była w dniach 22-27 kwietnia 1945 r.), jednak odrzucono tę propozycję, głównie ze względów na skutki powstania w Warszawie. Do połowy kwietnia 1945 r. Niemcy cały czas nalegali na wystąpienie po ich stronie na froncie. Po nawiązaniu kontaktu z Amerykanami 5 maja 1945 r. brygada zaatakowała obóz koncentracyjny w Holiszowie[5]. W maju 1945 roku przeformowano brygadę, w miejsce dwóch pułków utworzono trzy bataliony: Nadwiślański, Świętokrzyski i Jasnogórski. W ostatnich dniach wojny brygada uderzyła na wycofujące się oddziały niemieckie pod Pilznem. Uznana przez dowództwo wojsk amerykańskich za jednostkę aliancką do sierpnia 1945 r. stacjonowała na terenie Czechosłowacji. Rozformowano ją na żądanie strony radzieckiej. Żołnierze brygady weszli w skład kompanii wartowniczej w amerykańskiej strefie okupacyjnej Niemiec. Na tym kończy się historia Brygady Świętokrzyskiej.
Podsumowując, Brygada Świętokrzyska dla wielu jest kontrowersyjną grupą partyzancką. Jednak trzeba spojrzeć na nich z perspektywy tamtych czasów, które nie były łatwe, ani też nie wszystko było białe lub czarne. Warto pamiętać o tym, że walczyli o Polskę i chcieli dla niej jak najlepiej. Popełnione przez nich błędy, które uwidocznione są przez wielu naukowców, nie powinny przyczyniać się do przedstawiania ich jako zdrajców.
[1] L. Żebrowski, R. Sierchuła, Brygada Świętokrzyska NSZ, Poznań 1994, s. 8.
[2] L. Żebrowski, Narodowe Siły Zbrojne. Dokumenty, struktury, personalia, Warszawa 1996, tom 3, s.29.
[3] http://www.endecja.pl/leksykon/definicja/16; dostęp 9.07.2009.
[4] L. Żebrowski, R. Sierchuła, Brygada..., s.40.
[5] Tamże, s.40-54.
28 czerwca 1919 roku przedstawiciele narodów sprzymierzonych w tym Polska podpisali umowę z Niemcami. Traktat Wersalski zakończył I wojnę światową. Stronę polską reprezentowali Roman Dmowski i Ignacy Paderewski, dzięki którym ustanowiono zachodnią granicę Polski.
Choć prawie wiek dziali te wydarzenie o teraźniejszości, wpływa ono na bieg geopolityki. Nawet, że ten traktat pokojowy miał miejsce po I Wojnie Światowej, wpłynął on także na postanowienia po II Wojnie Światowej.
Traktat Wersalski podpisany 28 czerwca 1919 roku przyniósł wiele zmian. Najważniejszym był koniec ładu wiedeńskiego z 1815 roku. Przyczyniło się to do rozpadu państw (m.in. Austro -Węgier, Niemiec czy Rosji) z jednej strony, powstania nowych państw (Austrii Czech, Węgier, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Czechosłowacji, SHS – Słowenia-Chorwacja-Serbia, Polski), z drugiej strony. Wojna przyczyniła się również do przemiany obrazu politycznego nie tylko Europy i świata.
Wiele można było by pisać o rozstrzygnięciach na arenie międzynarodowej przypomnijmy sobie jednak kwestię polską. Niemcy oddawały Polsce Wielkopolskę i część Pomorza. Natomiast na Warmii, Pomorzu, Mazurach i Górnym Śląsku miał się odbyć plebiscyt. Dla Polaków ważną sprawą było wprowadzenie tzw. „traktatu mniejszościowego”, które podpisały: Polska, Czechosłowacja, Jugosławia, Rumunia i Grecja. Określały one, że mniejszości narodowe będą traktowane na równi z obywatelami. Najważniejszym jednak faktem było to, że Niemcy uznali niepodległość Polski.
Nie byłoby tego sukcesu Polski, gdyby nie aktywna działalność Romana Dmowskiego, który przez cały okres I Wojny Światowej agitował na rzecz Polski m.in. we Francji, Anglii, USA, Carskiej Rosji. To właśnie On przez swoją spokojną i wywarzoną politykę zagraniczną doprowadził do tego, że Polska w 1919 roku znalazła się po stronie zwycięzców (państwa Ententy), a nie przegranych (państw Centralnych). Również ważnym faktem było to. że w takim momencie dwaj wielcy Polacy Roman Dmowski i Józef Piłsudski umieli się dogadać. Nawet, że dzieliło ich wiele potrafili zauważyć iż polski interes jest ważniejszy aniżeli własne ambicje.
Podsumowując Traktat Wersalski niestety jest zapomniany przez naszą elitę polityczną. Nachodzi więc pytanie czy dojdziemy kiedyś do takiego momentu jako Polacy, gdy będziemy świętować głównie zwycięskie momenty naszej historii? Zależy to głównie od zmiany podejścia oraz charakteru narodowego Polaków.
Warto jeszcze zacytować słowa Romana Dmowskiego, który tak opisał podpisanie Traktatu Wersalskiego w książce „Polityka polska i odbudowa państwa”: Kładąc swój podpis pod traktatem, a jednocześnie pod leżącą na sąsiednim stoliku konwencją dodatkową, miałem jedynie uczucie ulgi, że proces o granice niemiecko-polskie na konferencji pokojowej już się skończył. To, co ocalało po najeździe Lloyd George’a na naszą granicę jest już nieodwołalnie nasze. wzięły za to odpowiedzialność wszystkie wielkie mocarstwa, a wśród nich Anglia; położyła pod traktatem swój podpis Niemcy.”(Warszawa 1988, s.160)
Szczepan Ostrowski
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 11892
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Blog poświęcony publikacją o tematyce historycznej, wspomnieniowej i politycznej. Czasem również spotkacie się z wydarzeniami z mojego życia.
Szczepan Ostrowski skończył Szkołę Podstawową nr 62 im. Aleksandra Omieczyńskiego, Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 5 w Szczecinie oraz Akademie Orła Białego w Warszawie.
W czerwcu 2008 roku ukończył studia historyczne z tytułem magistra na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Szczecińskiego.
Od 2002 roku jest członkiem Młodzieży Wszechpolskiej. Został wybrany na wiceprezesa i sekretarza okręgu zachodniopomorskiego w 2004 roku. Trzykrotnie wybrany do Rady Naczelnej Młodzieży Wszechpolskiej. Od marca 2007 roku do października 2008 roku był Pełnomocnikiem Okręgu Zachodniopomorskiego MW.
Od III roku studiów pełnił funkcję prezesa Koła Naukowego Młodych Historyków "Scriptor". Należy do Koła Archiwistów. Jest również członkiem Komitetu Repatriantów oraz Zielonej Inicjatywy.
Pracował jako asystent eurodeputowanego w latach 2005-2009. Był również asystentem Ministra Gospodarki Morskiej od kwietnia 2006 roku do sierpnia 2007 roku.
Od 2004 roku do chwili obecnej (z półroczną przerwą) sprawuje funkcję Radnego Osiedla "Centrum" Piastuje również stanowisko Członka Rady Programowej Polskiego Radia Szczecin.
Publicysta m.in. kwartalnika "Myśl.pl", Biuletynu "Ostróg". Publikował również w pismach studenckich: "Ad Vocem", "Na Indeksie", "Akademik".